Osaka i okolice, dzień 8
Dziś w planie wycieczki była viralowa świątynia Katsuo-ji. Dojechanie do niej zajmuje ok 1h z naszego hotelu, więc dołożyłam do tego planu jeszcze spacer do wodospadu. Krótko mówiąc znów się skatowaliśmy, a wieczorem jeszcze dobiliśmy się wypadem na Dotenbori, ale jak to mówią: nie uprzedzajmy faktów. Katsuo-ji to piękny przykład komercjalizacji religii, jakiej nie powstydziliby się Chińczycy. Już na stacji kolejowej czeka specjalny autobus, który zawozi turystów wyłącznie pod bramę świątyni. Nad kolejką panuje jakaś ekipa pilnowaczy, którzy sprawdzają czy wszyscy chętni mają wystarczające środki, żeby pojechać do przybytku i z niego wrócić (serio, żądają okazania środków na karcie IC). Z resztą ten autobus jadący ok 20 min. po lokalnych serpentynach z prędkością 30 km/h jest najdroższym środkiem lokalnego transportu jakim mieliśmy okazję się przejechać. I do tego turyści są w nim upychani jak sardynki. Gdy stoisz w kolejce możesz od razu kupić bilet do świątyni przy pomocy kodu QR, a...