Nara, dzień 9
Kolejne miejsce, o którym wszyscy pewnie słyszeli. Miasto słynie z dużej (ponad 1 tys.) populacji jeleni sika żyjących w lokalnym parku. Zwierzęta mają status skarbu narodowego, uznawane są za boskich posłańców w shintoizmie, a dziś są również największą atrakcją Nary. Jelenie można a nawet trzeba dokarmiać specjalnymi krakersami shika senbei , do kupienia rzecz jasna na terenie parku. Trzeba to jednak robić umiejętnie, gdyż jelenie dokarmiane zbyt wolno lub wcale (gdy masz krakersy w ręku) potrafią być agresywne. Co widać na poniższej tablicy, ostrzegającej przed brutalnym traktowaniem ludzi przez jelenie - od razu wiadomo kto tu rządzi. No i oczywiście znowu jest to kontrowersyjne… Zwierzaki są częścią tutejszej tradycji i religii (do XIX wieku karano śmiercią za zabicie jelenia), ale nie da się ukryć, że są również ofiarami komercjalizacji swojej popularności. Nie będę tu się wymądrzać, bo też kupiliśmy krakersy i karmiliśmy jelonki, choć staraliśmy się to robić rozsądnie i bez...