Wąwóz Taroko - dzień siedemnasty
Wąwóz Taroko - chyba największa przyrodnicza atrakcja Tajwanu - był na naszej liście must see od początku. Pierwotnie planowaliśmy zatrzymać się w miejscowości Hualien, żeby stamtąd na spokojnie eksplorować okolicę, ale spłoszyły nas prognozy pogody, które ciągle zapowiadały deszcze i burze. W końcu zdecydowaliśmy się na dojazd z Tajpej w ostatnim dniu, w którym było to możliwe. Dojazd ze stolicy jest trochę długi, ale wykonalny. Zerwaliśmy się o 6 rano, żeby dotrzeć w miarę wcześnie na dworzec autobusowy, gdzie zakupiliśmy bilet łączony na autobus i pociąg, który ostatecznie dowiózł nas do Hualien (podróż łącznie zabrała ok 3 godzin). W Hualien nieco zmylił nas człowiek z obsługi turystycznej, bo polecił wsiądnięcie do miejskiego autobusu, który co prawda faktycznie dowozi do wejścia Taroko, ale wcześniej kluczy po całym mieście i okolicy rozwożąc miejscowych, jak to autobus miejski, więc zabrało nam to kolejne 40 minut. Mogliśmy spokojnie spożytkować ten czas na zjedzenie śniadania...