Posty

Wyświetlam posty z etykietą zabytki

Makao - dzień drugi

Obraz
Na wstępie słowo wyjaśnienia - zdjęć nie ma i nie będzie, gdyż blogspot niestety nie jest kompatybilny z tabletem i odmówił współpracy na tym polu, a wszelkie próby rozwiązania problemu spełzły na niczym. Na koniec notki wkleję linka, pod którym będzie można obejrzeć parę zdjęć do danego wpisu [EDIT: wreszcie obrobiłam zdjęcia i dodaję je po bożemu do notek]. Kolejnego dnia, zgodnie z planem, wybraliśmy się do Makao. Niegdyś pierwsza i najdłużej działająca kolonia europejska na terenie Chin, obecnie specjalny region administracyjny żyjący głównie z turystyki i hazardu. Ponoć jeden z najbogatszych regionów świata, ale na pierwszy rzut oka tego nie widać (poza może nieco większym zagęszczeniem luksusowych aut na ulicach). To, co Hong Kong wygrywa swoją żywotnością i kosmopolitycznością, Makao nadrabia melancholijną, kolonialną atmosferą. Jest zresztą nieporównywalnie mniejsze i bardziej kameralne od HK, przez co przyjemniejsze na jednodniową wycieczkę. Z Hong Kongu najłat...

W głąb Korei

Obraz
Na wstępie wyjaśnię, że nie da się w Korei wybrać ot tak, na wycieczkę. Informacja o planowanym wyjeździe (i jego celu) musi być złożona do władz i musi zyskać oficjalną akceptację. Potem już z górki, co najmniej dwóch opiekunów (pilnują wszak nie tylko was, ale i siebie nawzajem) i podróż można zacząć. Nie pamiętam z 2006 roku żadnych znaków na drogach, ale nie były one zasadniczo potrzebne. Jeśli trzeba było gdzieś skręcić już czekał tam samochód z panami, którzy wskazywali właściwą drogę. Nie sposób się zgubić... Rzeźby przy Grobowcu króla Tongmyŏnga Tak, do wsi prowadzi droga ze szlabanem i wartownikiem... Wszędzie można znaleźć propagandowe hasła - nawet wyryte na skalnych skałach (nie ma skali, ale ta napisy są naprawdę wysoko i znacznie większe niż człowiek) Puste, czyste plaże (na szczęście bez zasieków, bo i takie widzieliśmy) Przepiękne Góry Diamentow e Spotkać tu można głównie turystów z Korei Południowej, którzy za naprawdę duże pieniądze ...

Obrazki z wystawy

Obraz
Nie mam dziś weny na pisanie, więc trochę materiału zdjęciowego z tzw. rozmaitości (courtesy of Ann). Ta oranżada...   Ten Spiderman ma cztery nogi Na ulicy